poniedziałek, 8 czerwca 2015

Monika Kotlarek w WYWIADowisku #11

Dobry psycholog powinien być otwarty na ludzi, mieć w sobie morze tolerancji i ocean cierpliwości.

Z zawodu jest psychologiem, lekarzem duszy. Ukończyłam Uniwersytet SWPS we Wrocławiu, a obecnie szkolę się na psychoterapeutę poznawczo-behawioralnego. Od 2012 postanowiła podzielić się swoja pasja z innymi i zaczęła prowadzi bloga. Pisze na nim w sposób trochę naukowy, ale zawsze przystępny i ciekawy. Prywatnie miłośniczka podróżny, fascynuje ją Australia, a w wolnych chwilach uwielbia biegać. A tylko u nas opowie o tym jak wyglądają kulisy pracy psychologa. Przed Wami Monika Kotlarek z bloga Psycholog pisze.

Jaką osobą jest Monika Kotlarek?
Jestem pewną siebie i świadomą swojej wartości kobietą. Otwarta, empatyczna i głodna wiedzy. Chętna i zmotywowana, by pomagać innym odnaleźć zdrowie, spokój ducha i szczęście. Nadal się kształtuję, jako człowiek, stąd mój pęd do samorozwoju i książek, które poszerzają horyzonty i perspektywę. Wciąż uczę się wychodzić ze strefy komfortu. Uwielbiam zwierzęta, podróże i muzykę filmową, w której można się całkowicie zatracić.

Z zawodu jesteś psychologiem klinicznym. Na czym polega Twoja praca?
Jestem psychologiem i psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym. Ogólnie rzecz biorąc, moja praca polega na pomocy innym ludziom we wszelkich trudnościach życiowych, z jakimi się do mnie zgłoszą. Od niemożności poradzenia sobie ze stresem, wypalenia zawodowego, poprzez problemy w związkach, kryzysy emocjonalne, po zaburzenia psychiczne, jak np. depresja, zaburzenia lękowe czy zaburzenia psychosomatyczne. W swojej pracy stosuję techniki poznawczo-behawioralne, które mają za zadanie pomóc klientom w radzeniu sobie z negatywnymi myślami, emocjami i problemami utrudniającymi im życie i codzienne funkcjonowanie. Bym mogła to zrobić odpowiedzialnie, profesjonalnie i skutecznie - wciąż się dokształcam i superwizuję.

Co było bodźcem do założenia bloga i podzielenia się na nim swoją pasją?
Jak zapewne wielu z Waszych Czytelników, często szukałam różnych informacji w sieci. Pomimo studiów, dodatkowych szkoleń i zainteresowań, wciąż było mi mało wiedzy i psychologii. Szukałam różnych miejsc w sieci, które byłby w stanie zaspokoić moje potrzeby informacyjne i... cóż, nic sensownego nie znalazłam. Były to albo portale bardzo naukowe, gdzie język artykułów byliby w stanie zrozumieć tylko ludzie związani ściśle z psychologią albo pisane przez pasjonatów, którzy poza zainteresowaniem tą dziedziną nauki, nie mieli poparcia np. w wykształceniu lub przebytych kursach, przez co można wnioskować, że swoją wiedzę czerpali... no właśnie, z internetu i/lub książek dostępnych wszystkim. Odnalazłam niszę i tak zaczęłam pisać bloga, jakiego jeszcze nie było: z ciekawostkami, badaniami, konkretnymi zaburzeniami, a to wszystko poparte wiedzą i doświadczeniem zawodowym.

Jakie tematy na Twojej stronie cieszą się szczególnym zainteresowaniem?
To bardzo trudne pytanie, bo tematów jest bardzo dużo, a przekrój moich Czytelników - szeroki. Ostatnio dużym zainteresowaniem cieszą się teksty na temat depresji (objawów, sposobów leczenia, epidemiologii), z racji coraz częstszego występowania tej choroby. Czytelników ciekawi także wpisy podróżnicze z mojego życia w Australii i recenzje książek, które warto znać. Lub wręcz przeciwnie - unikać za wszelką cenę.

Jakimi cechami powinien charakteryzować się dobry psycholog?
Empatia, empatia i jeszcze raz empatia, czyli zdolność odczuwania stanów psychicznych innych, umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia i perspektywy. Bez tego w ogóle nie ma co podchodzić do pacjenta z jakimikolwiek problemami. Dobry psycholog też powinien być otwarty na ludzi, mieć w sobie morze tolerancji i ocean cierpliwości. Dodatkowo, musi chcieć się dokształcać i rozwijać, by być jak najlepszą pomocą dla innych. Reszty, jak np. zaangażowanie w pracę, można się nauczyć po wybraniu swojej ścieżki w świecie psychologii.

Z jakimi problemami najczęściej zwracają się do Ciebie pacjenci?
Jest grupa osób, które czują, że „coś jest nie tak” i są na tyle samoświadomi i otwarci, że idą do psychologa, by pomógł im spojrzeć na kilka spraw z perspektywy. Są to ludzie bez jakiegoś konkretnego celu, po prostu chcą sobie uporządkować kilka spraw, a że nie pokładają zaufania np. w rodzinie - wolą się skonsultować z niezależnym profesjonalistą. Kolejna grupa pacjentów przychodzi z konkretną diagnozą, najczęściej od psychiatry lub innego lekarza, który poza leczeniem farmakologicznym, zalecił także terapię. Najczęściej jest to depresja, zaburzenia lękowe i wszelkie problemy pojawiające się przy chorobach fizycznych.

Po czym możemy poznać, że potrzebujemy pomocy specjalisty?
Bardzo ważne jest, by umieć obserwować siebie. Jeśli czujemy, że cokolwiek jest nie tak, jak być powinno (przytłacza nas praca, mamy przez dłuższy czas obniżony nastrój, czujemy, że ktoś nas obserwuje, mamy napady nieuzasadnionego lęku itp.), to pierwszy znak, że trzeba szukać pomocy. Im dłużej odczuwamy dyskomfort i coś nam przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu (zaniedbujemy siebie, pracę, dawne hobby nie daje nam radości itp.), tym szybciej powinniśmy się skonsultować ze specjalistą. Jeśli nie mamy pewności, czy jest to związane z psychiką i emocjami - warto pójść do lekarza pierwszego kontaktu lub psychiatry, który zaleci dalsze ewentualne leczenie. To, co warto ZAWSZE mieć w głowie, to to, że mózg, jest takim samym organem jak gardło, żołądek czy nerki i o niego też, a w zasadzie przede wszystkim, trzeba dbać, bo to on nami „zarządza”.

Czy zabierasz pracę do domu? Czy da się od tego odciąć?
Wiele zależy od konsultowanego przypadku. Czasem bywa tak, że po zakończonej sesji, jeszcze przez jakiś czas zastanawiam się, co robić dalej, w którym kierunku powinna iść terapia i jak rozwiązać dany problem, ale nie przekładam swojej pracy na życie prywatne. Spędzam czas z bliskimi, relaksuję się sama, realizuję swoje pasje i spełniam marzenia. Uwielbiam swoją pracę, ale nie jest ona całym moim życiem, tylko ważnym jego elementem.

Co jest najtrudniejsze w pracy psychologa?
Zrozumienie i akceptacja faktu, że nie wszystkim można pomóc. Pacjent przede wszystkim sam musi chcieć zmiany i leczenia. Na siłę nic nie zrobimy. Dodatkowo, trzeba wiedzieć, że np. pacjent depresyjny w każdej chwili może popełnić samobójstwo i należy być na to przygotowanym. Dlatego tak ważna jest terapia własna psychologa, którą powinien odbyć w trakcie szkolenia na psychoterapeutę i superwizja, by mógł konsultować wszelkie trudne przypadki ze swoim superwizorem - specjalistą i nadzorcą swojej pracy - by umieć te wszystkie trudności przepracować i poradzić sobie z nimi. Trudne też jest to, że ludzie bardzo często oczekują od psychologa konkretnej rady, co mają zrobić. Najlepiej krok po kroku. A to tak nie działa. Psycholog słucha, dopytuje i tak kieruje terapią, że pacjent sam w końcu dociera do rozwiązania, ale żaden psycholog czy psychoterapeuta nie może dawać konkretnych rad. To nieetyczne.

Jak dbać o zdrowie psychiczne?
Napisałabym - unikać stresu, ale to zupełnie bez sensu, bo wiadomo, że nie da się tego zrobić. Dlatego najważniejsze jest to, by nauczyć się relaksować, nauczyć się być samemu ze sobą i robić to, co nam samym sprawia przyjemność. Musimy przede wszystkim słuchać siebie i potrzeb swojego organizmu, to on nam powie, gdy cokolwiek będzie nie tak, jak powinno i że już czas się na chwilę zatrzymać. Poza tym, ruch, aktywność fizyczna - wyzwala endorfiny, które poprawiają nastrój. I odpowiednia dieta. I, co ważne, trzeba nauczyć się reagować na wszelkie oznaki choroby i nie bać się konsultacji lekarskich. Nie jest kłamstwem powiedzenie - w zdrowym ciele, zdrowy duch.

Serdecznie dziękuję za wywiad i życzę dobrej kondycji psychicznej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz